W przesyłce nie było żadnych substancji, jedynie kartka z podpisem "pozdrawiam złota" - przekazał prokurator Marcin Kozak. Komentarz dotyczy incydentu w siedzibie Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie na Podkarpaciu. Do placówki dotarła koperta nadana z Niemiec. Po jej otwarciu trzy osoby zaczęły odczuwać niepokojące objawy.