Komentarz do wpisu: Bo nasza, polska, 0twojastara
Co prawda jest powyżej, ale jeśli prosisz jaskrawiej. Przytoczę opowiastkę kumpla. To prawdziwy szaleniec, chodzi na Konwiktorską. Ma normalną pracę i w ogóle, ultrasem nie jest. Ale chodzenie na Polonię to jest sport ekstremalny, przyznasz. Asysta policji jest tam bodaj na każdym meczu(co przy imprezie masowej jest zrozumiałe). Raczej nie bywa goręcej, ale raz, opowiadał, było. Grupy kibicowskie odeskortowały kordony policji, kolega miał pecha, trafił mu się kordon bardzo Legijny. Przegonili ich konkretnie(w sensie narzucili tempo wręcz biegane), a jak ktoś nie wyrabiał, to dostawał pałą na rozpęd. Wszystko w akompaniamencie międzyklubowych docinek. Przyjemnie, profesjonalnie.
Nie chce wskazywać palcem, bo tak samo jest w Poznaniu, Krakowie, wszędzie. Nie chcę też generalizować, bo są policjanci którzy świetnie wykonują swoją pracę, taki przypadek, że bydłem stadionowym na ogół się nie zajmują. Do pewnego też stopnia rozumiem, że niezręcznie jest ganiać za kolegami z klatki/szkoły/pracy.
