Drużyna bez kręgosłupa. Co z nimi teraz będzie?
- Kilkanaście lat Zmarzlika w macierzystym klubie, to pasmo sukcesów indywidualnych oraz worek trofeów włożony do drużynowej gabloty. On był dla Stali tym co w branży budowlanej określamy spoiwem. Możemy bowiem ustawiać sobie cegły bez cementu, zaprawy, kleju, natomiast uderzymy w centralny punkt i cała konstrukcja się wali. Musimy wesprzeć się czymś, co scala, tworzy monolit. Bartek był kręgosłupem tej gorzowskiej ekipy, centralną częścią muru - pisze w swoim najnowszym felietonie dla Interii Jacek Frątczak.
