Pierwszą część mistrzostw świata piłkarzy ręcznych obserwował z trybun. Do polskiej bramki powrócił w meczu z Hiszpanią. Próbkę nieprzeciętnych umiejętności pokazał z Czarnogórą, broniąc na poziomie 50 procent. "Czekałem na swoją szansę" - wyznał Mateusz Kornecki.