Wielkie szczęście Magdaleny Fręch. Lepiej trafić nie mogła
Magdalena Fręch po raz czwarty w tym roku zagra w turnieju głównym rangi WTA 1000 i po raz czwarty będzie miała realną szansę awansować co najmniej do drugiej rundy! W Rzymie wygrała bowiem kwalifikacje i znalazła się wśród 12 zawodniczek, które zostały dolosowane do drabinki najważniejszych zmagań. Mogła trafić od razu na gwiazdę pokroju Pauli Badosy, trafiła zaś na znacznie niżej notowaną od siebie Włoszkę Matilde Paoletti, która w turnieju wystąpi wyłącznie dzięki "dzikiej karcie". To spotkanie już w środę o godz. 11.
