"Sąsiad dał mi czas na remont do godziny 16.00". Oto co mówi prawo
- Kupiłam niedawno mieszkanie w bloku z wielkiej płyty. Sąsiedzi przeuroczy. Uśmiechy, pozdrowienia, przyjacielskie rozmowy w windzie. Wszystko jednak zmieniło się pewnego dnia. A dokładnie, gdy rozpoczęłam remont. Kilka dni wiercenia, stukania, hałasowania, a w gratisie złowrogie spojrzenia, uszczypliwe komentarze - opisuje w liście do redakcji pani Monika. - Jak to jest? Regulamin jedno, sąsiedzi drugie. Czy faktycznie obowiązują jakieś złote godziny na remont? Bo usłyszałam od jednego sąsiada, że mam czas do godziny 16.00, "bo tu się...
