Sceny rodem z filmów grozy rozegrały się w szpitalu w Richmond w stanie Kentucky (USA). Mężczyzna uznany przez lekarzy za zmarłego, obudził się na stole operacyjnym, gdy medycy pobierali od niego narządy. 36-latek przeżył i trafił pod opiekę siostry. W sprawie wszczęto śledztwo.