Oczy przecieramy ze zdumienia – to nie archiwalne zdjęcia z lutego, ale rzeczywistość pod koniec maja. Choć kalendarzowo już prawie lato, w Tatrach panuje pełnia zimy. Biały puch przykrył szczyty i doliny, a zdjęcia z gór mówią same za siebie – krajobraz jak z mroźnego stycznia.