Szok w Pabianicach (woj. łódzkie). Niebywałe, po co 31-latek z tego miasta wezwał karetkę. Mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy, udał, że bardzo źle się czuje i potrzebuje natychmiastowej pomocy. Kiedy ratownicy przyjechali na miejsce, okazało się, że "pacjent” pieniądze przepił i nie ma na... taksówkę. Potrzebował transportu, więc wezwał załogę karetki pogotowia.