Pomysły "sprytnych" klientów sklepów nie przestają zaskakiwać. Gdy w poprzedniej dekadzie wprowadzono kasy samoobsługowe, zaczął rozkwitać nielegalny proceder. Ludzie próbowali już skasować telewizor czy odkurzacz jako cebulę, ale pracownicy zdążyli w porę zareagować. Gdy jednak dochodziło do drobnych "pomyłek", np. zakupu awokado w cenie ziemniaków, nie miał za bardzo kto tego sprawdzać. Duża sieć handlowa ma dość strat i wprowadza nowy system. Teraz nie będzie już tak łatwo dokonać kradzieży sklepowej. Co widzi kasa samoobsługowa w Tesco po tej zmianie?