Mieszkańcy Strzyżowa na Podkarpaciu długo będą wspominać tę burzę. Potężne grzmoty, ściana deszczu i huk, jakby niebo się rozdarło. Po nawałnicy pozostał obraz zniszczenia. Drzewa łamały się jak zapałki. Jedno z nich runęło wprost na groby na miejscowym cmentarzu. Połamane płyty, zmiażdżone znicze, zniszczone krzyże. Mieszkańcy są załamani.