To była majówka na działce w Koluszkach. Waldemar C. (50 l.) zdenerwował się na żonę, chwycił za butelkę z benzyną do kosiarki, oblał małżonkę i podpalił. Był pijany, gdy dopuścił się takiego bestialstwa. Kobieta zmarła po kilku dniach w siemianowickiej "oparzeniówce". We czwartek Waldemar C. stanął przed wymiarem sprawiedliwości. Grozi mu długoletnie więzienie.