Na polskich lotniskach coraz częściej wdrażane są rozwiązania typu "Silent Airport". Choć mają one na celu poprawę komfortu podróżnych, nie brakuje przypadków, w których brak tradycyjnych komunikatów głosowych prowadzi do nieprzyjemnych sytuacji. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", niektórzy pasażerowie, jak pani Anna z Krakowa, boleśnie przekonali się, że cicha rewolucja w terminalach wymaga większej czujności.