W domu czekały na niego ukochana żona i maleńka córeczka. Z utęsknieniem wypatrywali go klienci sklepu rybnego, który od lat prowadził w Łodzi. Jego poszukiwania trwały sześć dni. W akcję zaangażowało się wielu ludzi, także ci, którzy robili u niego zakupy. Niestety, w niedzielę, 15 czerwca, przyszła druzgocąca wiadomość. Michał Olejniczak został odnaleziony martwy. Okoliczności śmierci 36-latka ustalają policjanci.