Kiedy Swifties błyszczą cekinami, fani Pitbulla zakładają czepki imitujące łysinę. I choć dla wielu może brzmieć to absurdalnie, za tym zaskakującym trendem kryje się coś więcej niż tylko potrzeba zwrócenia na siebie uwagi. "Głębia" tkwi właśnie w braku głębi — w świadomym odpuszczeniu, zbiorowym luzie i imprezie bez grama nadęcia. A właśnie tak wyglądały koncerty Pitbulla w Krakowie.