Na pierwszy rzut oka nic nie zdradzało jego zamiarów. Mężczyzna wszedł do sklepu przy ul. Lechickiej w Poznaniu, zachowywał się spokojnie, rozglądał po półkach. Wyglądał jak każdy inny klient w piątkowe popołudnie. Ale to, co zrobił chwilę później, zarejestrowała kamera monitoringu. I właśnie ten zapis teraz publikuje policja.