– Pięknie nauczał. Chciało się go słuchać – opowiadała naszemu reporterowi kucharka z parafii Matki Bożej Królowej Polski w warszawskim Aninie. To właśnie tam pełnił posługę od dwóch lat ks. Marek Wodawski (44 l.). Kapłan zniknął przed kilkoma dniami i do tej pory nie dał znaku życia. Wszyscy się o niego martwią i czekają na szczęśliwy powrót. Nasza rozmówczyni wskazała, jak ks. Marek zachowywał się przed tajemniczym zniknięciem. – Był uśmiechnięty i wesoły – przyznała kobieta. Wskazała na jeszcze jeden szczegół.