W ciągu ostatnich dwóch tygodni liczne rosyjskie i międzynarodowe media donosiły, że rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow rzekomo stracił uznanie w oczach prezydenta Rosji. Źródła uważają, że przyczyną jego upadku było odwołanie szczytu w Budapeszcie między Władimirem Putinem a Donaldem Trumpem. W Rosji ministrowie nie są jednak politykami z własnymi programami, jak na Zachodzie, lecz jedynie wykonawcami woli jednego człowieka — pisze Boris Bondariew, ekspert w dziedzinie stosunków międzynarodowych i polityki zagranicznej.