Minął już ponad tydzień od tajemniczego zaginięcia 64-letniego Lecha Nowaka z Pruszcza Gdańskiego (woj. pomorskie). Mężczyzna w czwartek (13 listopada) bladym świtem wsiadł w samochód i miał udać się do pracy w Morskim Oddziale Straży Granicznej. Na miejsce jednak nie dotarł i wszelki ślad po nim zaginął. Syn 64-latka Michał Nowak, radny gminy Pruszcz Gdański, nie ustaje w apelach o pomoc w odnalezieniu ojca. "Wciąż potrzebujemy Waszego wsparcia" — pisze radny.