Wstrząsające wieści z Francji. Andrzej Janas został potrącony na drodze pod Paryżem. Pomimo szybkiej interwencji służb, strażak Ochotniczej Straży Pożarnej zmarł niespełna godzinę później. — Kiedy przybyliśmy na miejsce, mężczyzna miał zatrzymane krążenie, nie oddychał — informują medycy. Dokładne okoliczności tragedii bada francuska żandarmeria.