Jelena Rybakina w kapitalny sposób zakończyła poprzedni sezon, choć przecież do WTA Finals w Rijadzie wskoczyła w ostatniej chwili. W Arabii Saudyjskiej nie okazała już litości żadnej rywalce, wygrała pięć spotkań, w finale ograłą Arynę Sabalenkę. Można się było zastanawiać, czy ta forma utrzyma się przez dwa miesiące, a przecież w półfinale zaplanowany jest jej potencjalny bój z liderką rankingu. Mecz z Shuai Zhang w drugiej rundzie w Brisbane chyba rozwiał te wątpliwości. Mimo zadziwiającej sytuacji w drugim secie.