Volkswagen prowadzony przez 18-latka, który nie miał prawa jazdy, nie zatrzymał się do kontroli drogowej i chwilę później uderzył w rury ciepłownicze. Niestety, po niemal dwóch tygodniach walki lekarzy o życie nastoletniej Wiktorii, w nocy z 14 stycznia przekazano informację o jej śmierci. Obrażenia głowy i klatki piersiowej okazały się zbyt rozległe.