Trzaskający mróz, a w środku było niewiele cieplej. W takich warunkach żyło dwóch braci z Harklowej na Podkarpaciu. We wtorkowy poranek doszło tam do tragedii. W jednym z pokoi znaleziono zamarznięte ciało 61-latka. Jego młodszy brat trafił do szpitala z poważnym wychłodzeniem. Służby znały ten adres. Dlaczego pomoc przyszła dopiero wtedy, gdy było już za późno?