Wiktoria ma zaledwie dwa latka, a jej oczy wypełnione są smutkiem, który aż ściska za serce. I trudno się dziwić. Dziewczynka zamiast cieszyć się beztroskim dzieciństwem, doświadczyła piekła i to ze strony najbliższej osoby — własnej matki. W październiku ub. r. opiekunka Wiktorii zauważyła sińce na jej buzi i szyi i zmusiła jej matkę, Agnieszkę W. (24 l.), do wizyty w szpitalu. Lekarze od razu wiedzieli, że dziecko było pobite. Kobieta została zatrzymana. Teraz toruńska prokuratura poinformowała o nowych faktach w tej sprawie.