To wielka zagadka, którą powoli rozwiązują łódzcy policjanci. Zaczęło się od potwornego odkrycia. W lipcu 1993 r., w miejscowości Lubola (woj. łódzkie) ktoś trafił na usypany kopiec przykryty gałęziami i przysypany ściółką. Wystawała z niego ludzka noga w skarpetce. Śledczy ocenili, że człowiek mógł zostać zamordowany nawet trzy lata wcześniej. Kim był? Tego jeszcze nie wiedzą. Ale udało się odtworzyć jego wygląd. Właśnie opublikowali to zdjęcie.