Wspomnienie jedynego dwumeczu Lecha z Finami
Wielkimi krokami zbliża się drugi w historii dwumecz Lecha Poznań z Finami, który odbędzie się w zupełnie innej części pucharowego sezonu, niż ten w 2013 roku. Przez 13 lat nic się nie zmieniło, w kolejnym dwumeczu z Finami to Kolejorz jest zdecydowanym faworytem do awansu.
Lech Poznań mając przed sezonem pucharowy współczynnik 23.650 nie mógł narzekać na losowanie II rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy 2013/2014. Ówcześni wicemistrzowie Polski trafili wtedy na fińską Honkę Espoo mającą swoją siedzibę nieopodal Helsinek. Kolejorz wtedy dopiero co rozpoczynał sezon, Finowie byli za to w trakcie rozgrywek 2013 toczących się systemem wiosna-jesień i zajmowali w tabeli 2. miejsce.
Pierwszy mecz w Finlandii odbył się w miejscowości Vantaa na sztucznej trawie. Lech szybko rozpoczął strzelanie na sztucznej płycie, już w 11 minucie gry Łukasz Teodorczyk z lewej flanki wrzucił na głowę Vojo Ubiparipa, który z biska strzelił gola. Po pięciu minutach Finowie wyrównali i od tamtej pory prowadzili grę. Długo Honka grała, a Lech strzelił bramkę na 2:1 czyniąc to w 53 minucie, gdy po akcji Mateusza Możdżenia bramkarza na raty pokonał Łukasz Teodorczyk. W 71 minucie przysłowiowego szczura nad ziemią puścił Marcin Kamiński, lewonożny stoper wykonywał wtedy rzut wolny i lekkim strzałem z dystansu zdobył bramkę na 3:1.
Lech Poznań dnia 18 lipca 2013 roku wygrał na wyjeździe z Honką Espoo 3:1, choć to gospodarze lepiej czuli się na sztucznej płycie mając lepsze statystyki (strzały 14/6 do 9/5).
II runda kwalifikacja Ligi Europy 2013/2014, czwartek, 18 lipca 2013, 18:00
Honka Espoo – Lech Poznań 1:3 (1:1)
Bramki: 16.Vasara – 11.Ubiparip 53.Teodorczyk 71.Kamiński
Żółte kartki: Palazuelos, Meite – Wołąkiewicz
Sędzia: Lee Probert (Anglia)
Widzów: 2500 (290 kibiców Lecha)
Honka: Viitala – Koskinen, Meite, Baah, Aalto – Yaghoubi, Palazuelos – Porokara (77.Kastrati), Vasara, Makijarvi (77.Aijala) – Vayrynen.
Lech: Kotorowski – Możdżeń, Kamiński, Arboleda, Wołąkiewicz – Trałka, Drewniak – Lovrencsics (83.Pawłowski), Hamalainen, Ubiparip (90.Formella) – Teodorczyk (86.Ślusarski).
Lech Poznań przed rewanżem z Honką Espoo miał za sobą nieudaną inaugurację ligowego sezonu z Ruchem w Chorzowie. Mimo to, rewanż rozegrany w ciepły letni wieczór 25 lipca 2013 po 20:45 miał być tylko formalnością i tak było.
Środowy trening Lecha Poznań przed rewanżem z Honką Espoo:
[See image gallery at kkslech.com]W rewanżu już w 7 minucie Szymon Pawłowski wypatrzył Łukasza Teodorczyka, po chwili po akcji skrzydłem Finowie wyrównali, ale byli zbyt słabi, by zrobić coś więcej. W 40 minucie po wrzutce z rzutu rożnego oraz główce Tomasza Kędziory z dość dalekiej odległości Kolejorz odzyskał prowadzenie, gdy piłka przed wpadnięciem do siatki odbiła się od ziemi oraz poprzeczki. Od tamtej pory przez wiele minut na boisku nic się nie działo, dopiero w końcówce Lech zaczął oddawać kolejne groźne strzały finalnie wygrywając w rewanżu z Honka Espoo 2:1. Rewanż był inny od pierwszego spotkania w Finlandii. W rewanżu na oczach 15103 widzów Lech oddał 20 strzałów, w tym 10 celnych, przeciwnik wykonał tylko 9 uderzeń, w tym 3 celne mając do tego 45% posiadania piłki.
II runda kwalifikacyjna Ligi Europy 2013/2024, czwartek, 25 lipca 2013, 20:45
Lech Poznań – Honka Espoo 2:1 (2:1)
Bramki: 7.Teodorczyk 40.Kędziora – 8.Koskinen
Sędzia: Eitan Shemeulevitch (Izrael)
Widzów: 15103 (13 kibiców Honki)
Lech: Burić – Możdżeń, Wołąkiewicz, Kamiński, Kędziora – Drewniak, Trałka (61.Drygas) – Ubiparip, Hamalainen (71.Ślusarski), Pawłowski (61.Lovrencsics) – Teodorczyk.
Honka: Viitala – Koskinen, Meite, Baah, Aalto – Yaghoubi, Palazuelos – Porokara, Vasara (77.Aijala), Makijarvi (63.Mombilo) – Vayrynen (69.Kastrati).
Mika Lehkosuo (trener Honki): – „Przegraliśmy z lepszą drużyną i na pewno zdecydował szybko strzelony gol. Po naszej bramce było jednak widać, że powróciły nasze szanse, ale zdecydowała końcówka połowy. Po zmianie stron nie było już emocji, jednak grę Honki oceniam jako dobrą. Po prostu przegraliśmy z lepszą drużyną.”
Mariusz Rumak (trener Lecha): – ”Pierwsza połowa zdecydowanie lepsza od drugiej, ale mieliśmy kontrolę w całym spotkaniu. Gdy nie mieliśmy piłki, zespół dobrze się bronił, choć szkoda naszych niewykorzystanych okazji. Plan został zrealizowany w stu procentach, ponieważ wygraliśmy przed własną publicznością. Taki był cel. Krzysztof Kotorowski miał drobny uraz, dlatego usiadł dziś na ławce.”
Autor zdjęć: Krzysztof Krause
[See image gallery at kkslech.com]Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)
The post Wspomnienie jedynego dwumeczu Lecha z Finami first appeared on KKSLECH.com.
