„To cię tak, powiedzmy, pół godziny trzymał pod prądem. Ja tygodniami rzygałem krwią po takim przesłuchaniu, rzygałem krwią, nie mówię, żebym się załatwiał krwią, ja rzygałem krwią, miałem popalone wszystko w środku” - oto wspomnienia podporucznika Kazimierza Poray-Wybranowskiego - ps „Kret”, Wielkopolanina, żołnierza AK-NSZ na Lubelszczyźnie, aresztowanego przez Urząd Bezpieczeństwa w 1952 roku. Okrutnie torturowany w śledztwie - na wolność wyszedł dopiero w... 1970 roku.