Rosenior: Bolesny wynik...
20 ostatnich minut meczu z PSG rozsypały grę Chelsea, która dwukrotnie odrabiała straty w tym spotkaniu. Wynik 5:2 to trudny temat na próbę objęcia przewagi w przyszłym rewanżu.
Nasza gra do trzeciej bramki była bardzo dobra, ale teraz nie możemy o niej mówić ze względu na końcowy wynik. To bardzo rozczarowujący wynik, biorąc pod uwagę, że przez większość meczu byłem zadowolony. Ostatnie 15, 20 minut było szalone. Na najwyższym poziomie różnica bramek jest niewielka.
Błędy się zdarzają i musimy zachować spokój, ja również. Nie zrobiliśmy tego i zostaliśmy ukarani przez bardzo dobrą drużynę. Wynik jest bolesny, ponieważ przez 75 minut dobrze się prezentowaliśmy - powiedział po spotkaniu Rosenior.
Przy wyniku 2:2 byliśmy o krok od podwyższenia wyniku, byliśmy też bliscy 3:3 ale przy golu Joao Enzo był na spalonym. Nawet przy wyniku 4:2 wciąż mogliśmy liczyć, że jesteśmy w grze, zwłaszcza że gramy rewanż na Stamford, alepąty gol był najbardziej bolesny.
Nie uspokoiliśmy się, nie stosujemy podstawowego schematu gry: oni strzelają piątego gola i bardzo utrudniają nam ten mecz. Strzeliliśmy sobie w stopę i sprawiliśmy, że ten mecz był bardzo trudny, ale wynik nie jest niemożliwy do odrobienia.
