Zamykamy serię ćwierćfinałową w Kołobrzegu. Teraz przed nami półfinał z SKS-em
To były dwa zupełnie różne spotkania, ale oba zakończyły się naszym zwycięstwem. Sobota nie oszczędziła kibiców o słabszych nerwach. Decydujące dla losów całego starcia okazały się ostatnie trzy minuty, wygrane przez nas 12:2, co pozwoliło nam triumfować w całym meczu 94:84. Niedziela wyglądała natomiast tak, jakby gospodarzom wbiły się do głowy te decydujące minuty game 3, bo od początku inicjatywa należała do nas. Dużo łatwiej gra się też, prowadząc w serii 2-1, co było aż nadto widoczne w poczynaniach obu zespołów.
