Bo bardzo rzadko oglądam. Od święta, gdy są mistrzostwa świata albo turniej olimpijski. A jak napisałem o moich ulubienicach;
rafalstec.blox.pl/2015/06/Japoneczki.html to na mnie niektóre koleżanki krzyczały, że 'Japoneczki' jest obraźliwie protekcjonalne, nie chciały pojąć, że jak tak z czułości;-)