– Mam ubezpieczenie NFZ i zaświadczenie, które powinno honorowane za granicą, a niemiecki szpital odmówił mi pomocy. I żądał pieniędzy – skarży się Wiktor Głowacki (58 l.) z Barlinka (woj. zachodniopomorskie). – Musiałem cierpiąc przejechać 500 km ze złamanymi żebrami i ręką, by pomogli mi w Polsce!