75-letnia emerytka mieszkała samotnie na uboczu jednego z małych miasteczek w pobliżu Kansas City. Razem z nią w domu przebywało 40 kotów, nad którymi staruszka nie miała już siły zapanować. Przez kilka lat nikt jej nie odwiedzał. Jedna z córek kobiety w końcu zdecydowała się nią zająć, a posiadłość emerytki sprzedać. Gdy weszła do domu, ugięły się pod nią kolana.