GKS Katowice niespodziewanie przegrywał z Garbarnią Kraków przed własną publicznością już w 12. minucie. Wszystko wskutek kuriozalnej sytuacji z Mariuszem Pawełkiem i Wojciechem Lisowskim w rolach głównych. Zawodnicy gospodarzy nie porozumieli się jak trzeba i po ich zderzeniu Tomasz Ogar mógł dobić piłkę do pustej bramki.