To było aż trzecie miejsce, bo trochę pomogli nam Norwedzy. Gdyby nie dyskwalifikacja jednego z ich zawodników, to ciężko byłoby zdobyć to miejsce. Szczęście na pewno też trzeba mieć. Wyciągnąć wnioski jak to się wszystko potoczyło i w niedzielę full gaz - powiedział po sobotnim konkursie drużynowym w Zakopanem Adam Małysz.