Drwił sobie w żywe oczy, że jest taki bezkarny, że może mu to wszystko ujść na sucho. Nie dość że wiedział, że nas krzywdzi, to jakąś taką dziką satysfakcję czuł z tego – mówi pan Wiktor Chruściel z Nidzicy, przedsiębiorca, który padł ofiarą komornika Sebastiana Szubiaka z Działdowa. Przez długi czas nie reagowała ani prokuratura, ani sądy. A pan Wiktor stracił rodzinę, zdrowie i majątek. Między innymi tej sprawie było poświęcone drugie wydanie programu „Kasta”.