Bartosz Kurek w ostatnich dniach wywołał dosyć spory szok w kraju nad Wisłą. Po serii kapitalnych spotkań w Japonii, gdzie regularnie zdobywał dwucyfrowe zdobycze punktowe, przytrafił mu się nieco gorszy mecz, w którym zainkasował zaledwie cztery "oczka". Wałbrzyszanin chce pewnie jak najszybciej się poprawić, dodatkowo jeden słabszy występ nie zmienia faktu, że wciąż jest jedną z największych gwiazd ligi. Nieoczekiwanie do akcji pierwszego dnia 2026 roku wkroczyła FIVB. Międzynarodowa federacja zapowiedziała hit z udziałem naszego rodaka.