Większość ekspertów skazała już Unię Leszno na walkę o utrzymanie w fazie play-down. Zarząd klubu zadeklarował jednak wprost, że celem beniaminka jest awans do pierwszej czwórki. - Unia nic nie musi. Presja ciąży na Falubazie i GKM-ie - mówi Rufin Sokołowski w rozmowie z Interia Sport. I choć potencjał kadrowy powinien być wystarczający, to wróciły obawy, że drużynę znów nawiedzi plaga kontuzji. - To nie przypadek, jeśli coś wydarza się cyklicznie - przyznaje były prezes 18-krotnych mistrzów Polski.