Finały kwalifikacji do Australian Open, a później losowanie drabinek singlowych - to były dwa główne punkty czwartku w tenisowym kalendarzu polskich kibiców. A tymczasem w Hobart na Tasmanii Magda Linette i Katarzyna Piter czekały na to, czy deszcz pozwoli im w ogóle zagrać w turnieju WTA 250. Pozwolił, ale jedna z Poznanianek musiała przenieść się na boczny kort. I na nim świętowała drugi już sukces w tym sezonie.