13-letnia Layla Allen zginęła w pożarze, który w środku nocy wybuchł w jej rodzinnym domu w Prescot w hrabstwie Merseyside. Jej rodzice i rodzeństwo zdołali się ewakuować, ale dziewczynka została uwięziona w sypialni na piętrze. Pomimo szybkiej reakcji służb, nie udało się jej uratować. Kulisy tej tragedii są wstrząsające. Po miesiącach śledztwa jedno pytanie w tej sprawie wciąż pozostaje jednak bez odpowiedzi.