Niemcy mają sposób na kontrolę kierowców tam, gdzie brak energii elektrycznej wyklucza działanie klasycznego fotoradaru. Z pomocą przychodzi technologia rozwijana od lat przez Toyotę i... konstruktorów okrętów podwodnych - ogniwa paliwowe. Pilotażowy system zamontowany na rozbudowywanym odcinku autostrady w A4 w Kilonii okazał się być prawdziwym postrachem kierowców. Nietypowy, zasilany metanolem fotoradar, rejestruje tam ponad 400 wykroczeń dziennie.