Siły Powietrzne, jak cała polska armia, przechodzą obecnie wymianę pokoleniową. Poradzieckie maszyny wędrują do lamusa, siła uderzeniowa ma być oparta na amerykańskim sprzęcie. Na razie jednak lotnicy będą musieli jeszcze poczekać. Żaden szef MON od lat nie potrafi bowiem myśleć perspektywicznie.