— Ludzkie życie nie jest więcej warte od komara — mówił podczas zeznań Kajetan P. Te słowa w obliczu makabrycznej zbrodni, jakiej się dopuścił, wywołują ciarki. Miał 27 lat, gdy w 2016 r. brutalnie zamordował lektorkę włoskiego, poćwiartował jej ciało i upchnął do toreb, a następnie uciekał przez pół Europy. Dla biegłych psychiatrów stanowił nie lada zagadkę — był niepoczytalny, czy tylko doskonale udawał? Od bestialskiego morderstwa minęło właśnie 10 lat. Obecnie P. odsiaduje wyrok dożywocia na oddziale terapeutycznym. Niebawem ma odbyć się posiedzenie Sądu Najwyższego w sprawie kasacji.