Kwiatów było tak dużo, że przykryły cały grób w Szamocinie, w którym spoczęła 43-letnia pani Marzena i jej 4-letnia córka Pola. Obie zginęły w tragicznym wypadku pod Chodzieżą (woj. wielkopolskie). Mama i dziewczynka zostały pochowane we wspólnym grobie, na którym ustawiono wieńce, kwiaty i znicze. Szczególnie poruszający jest wpis na szarfie dla małej Poli, którą żegnają dzieci z przedszkola.