Ostatnia doba to niesamowita huśtawka nastrojów dla Magdaleny Fręch. Po odpadnięciu w kwalifikacjach, Polka jako szczęśliwa przegrana dostała się do drabinki głównej turnieju w Dosze i pokonała znacznie wyżej notowaną Ludmiłę Samsonową! Dzięki temu nasza zawodniczka dalej jest w grze w katarskich zmaganiach!