W szwajcarskim kurorcie Crans-Montana od kilkudziesięciu dni panuje żałoba po tragicznym pożarze, do którego doszło podczas sylwestrowej zabawy. W niedzielny poranek ogień znów pojawił się w prowizorycznym miejscu pamięci, gdzie mieszkańcy i turyści upamiętniali ofiary katastrofy. Do akcji natychmiast wkroczyła policja i straż pożarna.