Występ rapera Bad Bunny'ego w przerwie podczas meczu o Super Bowl był "afrontem" wobec Ameryki i "uderzeniem w twarz" - grzmiał Donald Trump. Prezydenta USA nie było na trybunach sportowych rozgrywek w Kalifornii. "Nikt nie rozumie ani jednego słowa tego kolesia" - stwierdził Trump. Wcześniej Bunny jasno sprzeciwiał się akcjom imigracyjnym w USA.