Bez niego Apator Toruń nie zdetronizowałby Orlen Oil Motoru Lublin i nie zostałby mistrzem Polski. To jego punkty pozwoliły przykryć słabą jazdę i spadek formy wicemistrza świata Roberta Lamberta. A jednak ta historia nie ma szczęśliwego końca. Bohater sezonu 2025 nie znalazł zatrudnienia w najlepszej lidze świata. Kluby nawet się o niego nie biły. W końcu on sam zabrał głos.