Władimir Semirunnij nie usłyszy polskiego hymnu we Włoszech, ale na dystansie 10000 m pobiegł po srebrny medal. To drugi krążek dla "Biało-Czerwonych" w igrzyskach olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Panczenista rosyjskiego pochodzenia musiał liczyć się z nieprzychylnymi reakcjami w swojej ojczyźnie. I niestety nie trzeba było długo na nie czekać. Sarkazm i ironia mieszają się z otwartą wrogością.