Pan Józef miał znajomych z pracy, sąsiadów. Ale nie miał żadnej rodziny. Gdy w mieszkaniu na os. Śmiałego w Poznaniu znaleziono jego ciało, zmumifikowane, najprawdopodobniej aż cztery lata po śmierci, pojawił się problem — zwłok nie można zidentyfikować. Wszystko wskazywało na to, że 86-latek zostanie pochowany jako NN. — Pani prokurator wstrzymała jednak jeszcze tę decyzję — mówi "Faktowi" prok. Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.