Samozwańczy prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka nie weźmie udziału w inauguracyjnym posiedzeniu Rady Pokoju Donalda Trumpa. Za tą decyzją mają stać zachodnie sankcje, które nie pozwalają politykowi na bezpośrednią podróż do USA. Białoruski dyktator skomentował także ostatnie głośne posunięcia amerykańskiego prezydenta.